Zapraszamy na kolejną porcję zdjęć. Tym razem Pekin.
Nasz pierwszy kontakt z Pekinem i lekcja chińskiego numer 1Pawilon chiński. Prawie 70 m wysokości.Nad obsługą klienta i dostępnością pociągów trzeba jednak jeszcze popracowaćTłumy Chińczyków przed Bramą Niebińskiego SpokojuPropaganda na 1 października. To już 61 lat.Tu śpi wujek Mao.Nowe pokolenie. Jak będą wyglądały Chiny kiedy on dorośnie ?Zakazane Miasto. Mamy propozycję zmiany nazwy na Oblężone Miasto.MniamCzas na relaks...Kaczka po pekińsku czai się tuż za rogiem...Aha, dobrze wiedzieć.Brytole w polskich kapeluszach piją niemieckie piwo.Pedzimy na Targ Nocny Wangfujing. Znajdź ukrytą kaczkę na tym zdjęciu :-)Może kasztany ?A może...? FujMniam...Pogoda od rana płata nam figle, ale ruszamy dalej.Pytanie za 10 punktów: jak zjeść jeżowca?Gucci, Prada, LV, CC - wszystko w okazyjnych cenachChoć czasem mieszają się literkiWyruszamy na trek na górę mapy, by ujrzeć to co pod mapą...Jest stromo. Trzeba sie trzymac.Przyjaznych.Przez strome schody...Wreszcie kolacja: kurczak w sosie sojowym i drugi w słodko-kwaśnymWłaściwie cały Pekin to nowe budynki, ulice, autobusy, stacjeChiny. Nowe centrum sztuki tuż koło TienanmenNo i oczywiście wioska olimpijskaBird's NestNa wysokości 3000-4000 m npm rosną już tylko krzewy rododendronów.A w nim basen olimpijski.80 godzin minęło szybko. Pędzimy pociągiem - wszystkie miejsca wyprzedane, a my przecież musimy dotrzeć do Szanghaju.