Albania. Podróż w czasie.
Lądujemy w Tiranie. Pożyczamy na lotnisku auto i jedziemy na południe. Z nieba leje się żar. Mijamy jedną stację benzynową, drugą, trzecią… Nigdzie nie akceptują kart płatniczych. Jedziemy dalej. Zjeżdzamy z drogi i parkujemy przy zajeździe, który wygląda jak lepsza wersja Supersamu. Od kilku kilometrów tablice informują, że tutaj akceptują Vise i Mastercard. Wchodzimy do klimatyzowanego pomieszczenia, sięgamy do lodówki po butelkę wody i podchodzimy do baru:
Karolina: Dzień dobry, dla nas tylko woda, zaplacimy kartą.
Kelner: Jaką kartą?
Karolina: Visą, macie naklejki na szybie, że akceptujecie karty….
Kelner: Aaaa, to było dawno, a teraz już nie akceptujemy. Weźcie sobie tę wodę, nie musicie za nią płacić :)
Karolina: ???

















